O mnie

Moje zdjęcie
Mam już swoje lata. Fotografią zainteresowałem się stosunkowo niedawno i można by rzec na starość;-) Ale dopóki zdrowie i kondycja mi pozwalają, włóczę się z aparatem po bagnach, lesie i krzakach, żeby robić to co sprawia mi największą satysfakcję.

środa, 9 lipca 2014

Wyprawa na Maniucha

Co to jest Maniuch???? No właśnie ;-)
Tak na Lelka mówią mieszkańcy wiosek rozsianych w Lasach Napiwodzko-Ramuckich. Wspomniałem w poprzednim poście że byłem na nieudanej fotoprzygodzie na Lelki. Postanowiłem jednak powtórzyć wyprawę i po dwóch tygodniach byłem we wspomnianych wyżej lasach ponownie. Okolica gdzie przebywałem to ogromne przestrzenie suchych borów sosnowych, istne królestwo Lelka. To bardzo tajemniczy i skryty ptak. Prowadzi nocny tryb życia a jego obecność najczęściej można stwierdzić po nocnych koncertach, bardziej przypominających rechot żaby niż głos ptaka. Samica wysiadująca, najczęściej dwa jajeczka, ma wprost idealne maskowanie. Mimo że siedzi na ziemi można przejść obok  nie zauważając jej a ona sama wykorzystuje swój kamuflaż i mimo że stoimy tuż przy niej nawet nie drgnie, tylko dla lepszego zamaskowania się przymyka powieki. Udało mi się wyśledzić kilka gniazd ale największą przyjemność sprawiały mi nocne koncerty. Godzinami można się wsłuchiwać w odgłosy Lelków a nastroju tajemniczości dodawał księżyc w pierwszej kwadrze.
Chciałbym podziękować Marcinowi Ł. za cenne rady bez których nie udałoby mi się zrobić tych zdjęć a także Jackowi który nakierował mnie na odpowiednie miejsca.


Bory sosnowe, tu fotografowałem Lelka





Bór suchy typowy biotop lelkowy,  na zdjęciu jest Lelek.






Zdjęcia lelków








I zdjęcie które mogłoby być rodzynkiem wyprawy, ma niestety dwa ogromne felery, brak ostrości a ptak ma amputowane skrzydło, niemniej uważam że jest zwieńczeniem całej wyprawy, może w przyszłym roku uda się poprawić ;-)



Nie samym Lelkiem człowiek żyje. W osadzie w której mieszkałem spotkałem Muchołówki szare.

oraz Kopciuszki


15 komentarzy:

  1. Heh, po zobaczeniu tytułu posta w aktualizacji pomyślałam w pierwszym momencie, że o jakaś górkę chodzi... :) Bardzo ładne zdjęcia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście mogło zabrzmieć jak "wyprawa na Czomolungmę" ;-) teraz zajarzyłem że tytuł mylący.

      Usuń
    2. Myślę, że to ja mam już po prostu spagórkowany umysł :)

      Usuń
  2. Niezwykły ptak i genialne zdjęcia! Zazdrościmy bardzo spotkania z lekami. My już od dawna wybieramy się by poobserwować ten gatunek, ale jakoś nie możemy się zebrać... Chyba ten post potraktujemy jak kopniaka i w końcu zrealizujemy nasze plany :-). Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zachęcam do obserwacji. Również pozdrawiam.

      Usuń
  3. niesamowity ptak, genialnie się maskuje. Próbowałem wypatrzyć na zdjęciu "dla spostrzegawczych", ale chyba mi się nie udało. Mam podejrzenie co do kształtu pod kępką trawy, wygląda to jak duża szyszka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaznaczyłem na zdjęciu gdzie siedzi Lelek. Zdjęcie może nie jest najostrzejsze ale zapewniam że ptaka w naturze też jest trudno wyśledzić.

      Usuń
  4. najbardziej podobaja mi się te 'niedoskonałe' zdjęcia z brakiem ostrości, 'niedoskonałych' ptaków z amputowanym skrzydłem, nie ustawiane przez przynęty i inne 'gadżety', ale to tylko moje skromne, amatorskie zdanie, pozdrawiam serdecznie. Barbie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny. Ale jak to mówią apetyt rośnie w miarę jedzenia i z czasem chciałoby się żeby zdjęcia były coraz bardziej udane.

      Usuń
  5. Uroczy ptak, jak dobrze wiem gniazduje na ziemie :) wygląda na mało płochliwego :)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ptak rzeczywiście uroczy, gniazduje na ziemi. Należy jednak do płochliwych, tylko wysiadująca samica bardzo wierzy w swoje maskowanie i zrywa się dosłownie spod samych nóg. Ale jak zerwie się z "gniazda" trzeba wytężyć wzrok aby dostrzec jajeczka czy pisklęta bo one też mają idealne maskowanie. Gniazdo celowo dałem w cudzysłów bo w zasadzie go nie ma, jajka lub pisklęta leżą bezpośrednio na mchu nie ma nawet wgłębienia terenu.
      Również pozdrawiam.

      Usuń
  6. Coraz bardziej mnie zadziwiasz. SUPER. Ogromne gratulacje.

    OdpowiedzUsuń

Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy